Naturalne linkowanie stron to niedościgniony wzór, za którym podąża robot Google i pozycjonerzy. Problem w tym, że manipulacja wynikami organicznymi jest jeszcze możliwa i często wręcz znacznie mniej skomplikowana niż pozyskiwanie linków naturalnych. Poprzez analogię można sobie uzmysłowić, że naturalne linkowanie jest jak przestrzeganie przepisów na drodze. Jadąc szybciej narażamy się na mandat (tu: filtr), wypadek (ban) ale też szybciej osiągamy cel (TOP1). Na forach dotyczących pozycjonowania stron toczą się niekończące spory na temat, jak ma wyglądać linkowanie naturalne. Im dokładniej się analizuje przebieg mocy linkowania i wysokie pozycje popularnych serwisów, tym bardziej zatraca się poczucie rzeczywistości. Przestrzegane są ilości linków i ich anchory, wypełniane title, liczenie backlinków i PR, a w naturalnym środowisku Internautów niewielu z użytkowników ma świadomość linkowania. Dlatego „w naturze” linki wyglądają bardzo różnie, często z anchorem tu bądź tutaj a jedynym celem podania linka jest podzielenie się z innymi użytkownikami treścią ze znalezionej strony. Czy naturalne linkowanie jest tak skuteczne i niedoścignione? Spoglądając na czołówkę z obleganych fraz śmiem wątpić. Ale na pewno jest to sposób na spokojny sen i spokojne spoglądanie w niepewną przyszłość.
ARTeteria
Sztuka pozycjonowania